Dom Pogrzebowy Misterium, to coś więcej niż kompleksowe usługi pogrzebowe. Agnieszka i Paweł Krajewscy stworzyli miejsce, w którym ktoś kto przeżywa najtrudniejsze chwile w swoim życiu, spotyka się z empatią, taktem oraz profesjonalnością. Pod koniec października na ulicy Kętrzyńskiej w Bartoszycach uroczyście rozpoczął działalność Dom Pogrzebowy Misterium.Odbyło się poświecenie obiektu, którego dokonał ksiądz Jan Jarosz, proboszcz parafii pw. św. Brunona w Bartoszycach. W uroczystościach udział wzięli przedstawiciele Urzędu Miasta Bartoszyce oraz zaproszeni goście. Dom Pogrzebowy Misterium to miejsce, gdzie w przestronnych i gustownie urządzonych salach godnie można pożegnać bliską osobę. Obok znajduje się kwiaciarnia i zakład pomnikarski, przy budynku jest sporo miejsc parkingowych. Powstał kompleks, gdzie można załatwić wszystkie formalności związane ze smutną okolicznością śmierci bliskiej osoby. Dom Pogrzebow Misterium, to coś więcej niż kompleksowe usługi pogrzebowe. Agnieszka i Paweł Krajewscy stworzyli miejsce, w którym ktoś kto przeżywa najtrudniejsze chwile w swoim życiu, spotyka się z empatią, taktem oraz profesjonalnością. — Firmę założyliśmy w 2015 roku. Wówczas w Bartoszycach była praktycznie tylko jedna firma pogrzebowa — wspomina Paweł Krajewski. — Kupiliśmy działkę i budynek na ulicy Przemysłowej. Wyremontowaliśmy pomieszczenia, zakupiliśmy odpowiedni sprzęt. Tam urządziliśmy prosektorium, z którego wciąż korzystamy. Później poszukaliśmy miejsca na biuro i wynajęliśmy je w kamienicy przy ulicy Kętrzyńskiej. Chodziło o takie miejsce, gdzie jest wszędzie blisko i bez problemu można załatwić wszystkie urzędowe formalności. Jesienią 2015 zaczęliśmy świadczyć usługi. Gdy przychodzi śmierć bliskiej osoby, jest to najważniejszy moment w naszym życiu, inne sprawy dla nas przestają mieć znaczenie. — Chcemy odbyć te pożegnanie w sposób jak najbardziej godny i właściwy. Misterium od początku stawiało na wysoką jakość usług — podkreśla Paweł Krajewski. Zaowocowało to sporą ilością zleceń. Z racji tego, że dla Agnieszki i Pawła Krajewskich bardzo ważny jest kontakt z bliskimi osób zamarłych, często odbierali sygnały, że muszą pomyśleć o własnym domu pogrzebowym ponieważ kaplica na cmentarzu, z której korzystali nie do końca spełnia oczekiwania klientów. Początkowo planowaliśmy zakup działki i budowę domu pogrzebowego w innej lokalizacji. Następnie wybraliśmy miejsce, gdzie teraz się znajdujemy. O wyborze zadecydowało położenie obok cmentarza, dobry dojazd i spora ilość miejsc parkingowych — opowiada Paweł Krajewski. Pierwsze, co rzuca się w oczy, gdy wchodzimy do Domu Pogrzebowego Misterium to przestrzeń, smak i elegancja w aranżacji oraz wyposażeniu wnętrz. Użyte materiały są najwyższej jakości. Nigdy nie oszczędzamy na jakości i profesjonalności, dlatego nie oszczędzaliśmy i na remoncie. Wszystko postawiliśmy na firmę — podkreśla pan Paweł. Właściciel Misterium nie ukrywa, że projektując dom pogrzebowy brał pod uwagę to, co posiada konkurencja. — Wiedziałem jedno, musimy mieć dużą kaplicę — jasno stawia sprawę. - Wiedziałem też, że musimy mieć przynajmniej dwie kaplice, dlatego jesteśmy w stanie organizować dwa pochówki w jednym czasie. Jedna z kaplic ma ponad 150 metrów kwadratowych. Jest z obu stron przeszklona, by do pomieszczenia wpadało jak najwięcej światła. Znajduje się tam podświetlony ołtarz ścienny z kamienia, a przed nim stoi masywny, katafalk. Biel ścian komponuje się z jasnobrązowymi, ustawionymi w rzędach ławkami. Do tego świece i dyskretna muzyka. Druga sala jest mniejsza, choć równie gustownie urządzana, jednak nie ma ołtarza. — Jest to spowodowane tym, że organizujemy również pochówki innych wyznań — tłumaczy Paweł Krajewski. Obok dwóch przestronnych kaplic w Domu Pogrzebowym Misterium jest duży pokój kawowy oraz toalety przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Cały budynek jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych lub matek z dziećmi w wózkach. Jak mówi jedna z klientek „Misterium”, pracownicy domu pogrzebowego pamiętają o wszystkich potrzebnych detalach pogrzebu. —Dziękuję pani Agnieszce za poprowadzenie wszystkich formalności, cierpliwość i stały kontakt z nami, dziękuje również panu Pawłowi Krajewskiemu za dyskretną i spokojną asystę podczas samego pogrzebu. To jest naprawdę ważne, by w tym smutnym czasie mieć pomoc życzliwych i kompetentnych osób — mówi pani Anna z Bartoszyc.
